Tak, jest wiele niewyjaśnionych spraw.
Tak, wiem, że chcecie więcej.
Tak, jeśli coś napiszę, jeszcze wrócę.
Nie, nie mam już więcej weny na tego bloga.
Nie, nigdy nie będzie dobrego momentu, aby zakończyć to opowiadanie.
Jednak muszę to zrobić w tym momencie. Jest mi bardzo przykro, ponieważ jest to mój pierwszy poważny blog, który dociągnęłam do takiego momentu, a także smutno mi, że was zostawiam. Jak wspomniałam; brak mi weny na tego bloga, co obrazują bardzo długie przerwy między rozdziałami. W mojej głowie tkwi jeszcze wiele pomysłów, ale brakuje mi słów, żeby wam je przedstawić. Myślę, że kiedy uda mi się coś napisać, napewno was znów odwiedzę, więc nie usuwajcie jeszcze tego bloga ze swoich list. Wiem, że jesteście cierpliwi i chętnie przeczytacie to, co wam dodam po jakimś czasie.
Więc (napewno nie na zawsze) żegnam się z wami, gorąco was pozdrawiam i dziękuję za te świetne dwa i pół roku, w trakcie których byliście ze mną, cierpliwie wyczekiwaliście moich wypocin, a najważniejsze: nie narzekaliście.
Kocham Was,
Natalia
PS Jeśli chcielibyście w międzyczasie przeczytać coś mojego autorstwa, zapraszam was do zakładki "Tutaj mnie znajdziecie" po lewej stronie bloga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz