środa, 25 marca 2015

Rozdział 54

Późnym popołudniem udaliśmy się na spacer wokół wysepki z naszym domem.
Nagle poczułam jak Adrian wkrada się do mojej głowy.
- Wiem co stało się rano. - powiedział prosto z mostu.
- Skąd o tym wiesz? - zapytałam i uniosłam otwartą dłoń na wysokość głowy.
- Poczułem, ale nie wiem dlaczego. Nie wiem czemu Ty go masz.
- Jeżeli wiesz coś na ten temat to powiedz mi co to jest.
- To znak rodowy Iwaszkowów. Każdy mężczyzna w rodzinie Go ma, ale panuje też zwyczaj, że żony Iwaszkowów także zostają naznaczone Kaliją (nazwa znaku wymyślona przeze mnie - prawa autorskie! ). - oznajmił.
- Ale ja nie jestem twoją żoną, jestem żona Dymitra.
- Niektórzy głoszą legendę, że znak sam odnajduje osobę, której on nie został jeszcze przydzielony. - odpowiedział. - Czytałem na ten temat w nadworskich kronikach naszej rodziny.
- Ale dlaczego ja Go dostałam? To jakaś pomyłka. - warknęłam.
- Znak nigdy się nie myli. Dymitr musi mieć jakieś powiązania z naszą rodziną. Jeżeli Ciebie wybrała Kalija to Bielikow też musi taki mieć. Sprawdź to jakoś, ale nic mu nie mów. - powiedział i wyszedł z mojej głowy.
Kiedy wróciłam do realnego świata Dymitr coś do mnie mówił. Najwyraźniej nie zauważył mojej "nieobecności".
- Czy Ty mnie w ogóle słuchasz? - mruknął.
- Przeraszam, Adrian mnie odwiedził. O czym mówiłeś? - wytłumaczyłam.
- Pytałem, czy chciałabyś na tydzień przed końcem naszej podróży poślubnej polecieć do Bai. - odparł.
- Oczywiście, że tak. - odpowiedziałam i rzuciłam się mu na szyję.
- Chodź, bo z naszym tempem nie wrócimy przed zachodem słońca.
Spacerowaliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy do domu.
- Jaki był twój ojciec? - zapytałam gdy siedzieliśmy na kanapie w salonie.
- Kiedyś Ci o nim mówiłem, pamiętasz? - spytał.
- Tak, pamiętam. To było jeszcze w Akademii. Chciałam wiedzieć z jakiej był rodziny, bo z tego co wiem, "Bielikow" jest nazwiskiem twojej matki. Dlaczego nie masz nazwiska po ojcu?
- On był z zamożnej rodziny, bardzo zbliżonej do królewskiej, a konkretniej do Iwaszkowów. Nie chciał rozgłosu na temat tego, że ma dziecko z dampirem i to tak niskiego pokroju. W jego świecie to byłby skandal. - westchnął i dalej kontynuował - Po kilku latach z tego "związku" - nakreślił w powietrzu cudzysłów - urodziła się Karolina, a potem Sonia, no i w końcu Wiktoria. Nie wiem dlaczego został z nami tak długo, ale po narodzinach Wiktorii zniknął. Ostatni raz odwiedził nas gdy miałem 10, może 11 lat.
- Dlaczego był tak blisko z Iwaszkowami? Czemu akurat z nimi?
- Łączyły ich więzy krwii. Moja mama opowiadała mi kiedyś, że jego matka, a moja babka wyszła za Iwaszkowa. Jego ojciec - mój dziadek, to brat dziadka Adriana.
- Twój ojciec to Iwaszkow? - zapytałam zdumiona.
- Tak.
- Więc Ty... ?
- Tak. Z tego co opowiadała mi matka, on także z niewiadomych przyczyn nie nosił nazwiska swojego ojca. Jedyne co ich łączyło to geny.
- Dlaczego nigdy mi tego nie powiedziałeś?
- Nie byłem pewien czy chcesz to wiedzieć. - powiedział i pocałował mnie prosto w usta.
___________________________________

Jestem z siebie dumna. Mam dla Was wspaniałą wiadomość - wraca mi wena, na co dowodem jest ten rozdział napisany w ciągu godziny i dodany tak prędko! Mam nadzieję, że to dzięki wam. Jestem jednak zawiedziona małą liczbą komentarzy pod ostatnim rozdziałem. Gdy dodawałam inne notki (nie będące rozdziałami) było pod nimi więcej komentarzy. Dziekuję tym, którzy są wiernymi komentatorami, ale także wiernym czytelnikom, którzy niekoniecznie się ujawniają. Jejku, ale się rozpisałam. Liczę na komentarze.

Pozdrawiam. Autorka.

7 komentarzy:

  1. Moja droga świetny rozdział
    Zaciekawiłaś mnie i czekam na następny
    Weny i pozdrawiam
    Stała czytelniczka :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę krotki rodzial ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. MASTERPIECE ! .
    Krótki , ale cudowny . <3
    Wiesz, że uwielbiam wszystkie twoje notki . ^^
    Nie każ mi czekać na następną i pisz dalej . xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział zakochałam się :) Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały, życzę weny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku.....łał...no tego to ja się nie spodziewałam....Więc z podziwem zapytam....kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny pomysł że Dymitr ma geny po Iwaszkopach to świetny pomysł i jeszcze ten tatuaż

    OdpowiedzUsuń