Dymitr: ~*~
Adrian chwycił dłoń Rose i przymknął powieki. Kiedy otwarł oczy, Sydney i ja spojrzeliśmy na niego pytająco.
-Żyje.-wystarczyło mu jedno słowo. Wziąłem Rose na ręce i zaniosłem ją do samochodu. Sydney szła za Cassem w razie gdyby chciał uciekać, a Adrian przyglądał się jej.Widać, że coś jest między nimi.Położyłem Rozę na tylnym siedzeniu samochodu i usiadłem obok niej.Po chwili dołączyli do mnie pozostali.Po jakimś czasie Rose zaczęła się budzić.
Rose: ~*~
Witamy wśród żywych.-usłyszałam nagle w głowie.Rozejrzałam się dookoła, moje spojrzenie padło na Adriana.
-On nie może być w mojej głowie.-mruknęłam, a Dymitr popatrzył na mnie.
-Rose, to było konieczne żeby klątwa przestała działać.-powiedział.
-O czym ty mówisz i skąd to wiesz?-domyśliłam się, że chodzi mu o list od Roberta, w którym wspomina coś o przeznaczeniu.
"Tam gdzie ptaki odlatują
woda czysta i przejrzysta.
Wskaże drogę tylko pełnią,
tylko tym co przeznaczenie wypełnią.
Dąb stoi na granicy
wyłącznie dampirzej stolicy.
Dwa do przodu i trzy w prawo,
tam mnie znajdziesz.
Tobie brawo."
-Robert mi powiedział o twoim przeznaczeniu, a resztę dowiedziałem się od Waleriji.-wyjaśnił.
Nie ma za co.-mruknął Adrian w mojej głowie.
-Dlaczego to musiał być on?-wskazałam na Iwaszkowa.
-To musiała być osoba, która ani razu nie sprowadziła nikogo z granicy.-odparł mój ukochany.
I jak podoba ci się w mojej głowie?-zapytał moroj w moich myślach.
-Odpieprz się.-powiedziałam i osunęłam się głębiej w siedzenie.Sydney cicho zachichotała.
Po kilku godzinach jazdy zatrzymaliśmy się w jakimś hotelu żeby przenocować i rano jechać dalej.Na nieszczęście Sydney były wolne tylko trzy pokoje, więc była zmuszona spać z Adrianem w jednym łóżku.Coś czuję, że do czegoś dzisiaj dojdzie między nimi.
-Czego Robert chciał od ciebie?-zapytałam Dymitra gdy byliśmy już w swoim pokoju.
-Chciał złapać ciebie, ponieważ jesteś....byłaś wybrana.-odparł.
-Do czego wybrana?-spytałam.
-Robert nadal cierpi z powodu śmierci Wiktora, a żeby Daszkow mógł znów żyć Robert musiał oddać w zamian duszę tego kto zabił jego brata.-wyjaśnił, a mnie przeszedł dreszcz.
-Kto by chciał żeby ten sukinsyn zmartwychwstał?-mruknęłam.
__________________________________________
Rozdział pisany przy słuchaniu Adriana Makara z "Mam talent!".Cudowny głos.Czekam na komki.
Pozdrawiam.Autorka.
Ps.Jeszcze tylko dwa rozdziały do końca tej części.
Ciekawe. Jestem zainteresowana dalszymi losami. Życzę weny :)
OdpowiedzUsuńGenialny zresztą jak zawsze :) czekam na następny;)
OdpowiedzUsuńo jejku, ledwie znalazłam
OdpowiedzUsuńale rozdział jak zawsze świetny :*
super a co dalej?
OdpowiedzUsuń